![]() |
Zwierzęcy pociąg do sztuki |
|||
Są nieruchome i niecałkiem prawdziwe. Zwierzęco - podobne rzeźby powstają na całym Świecie. Niosą ze sobą różne przesłanie, a czasem nie niosą żadnego. Polskie artystki nadały swoim dziełom wspólne znaczenie. Love, Peace i takie tam… Lowesonia – z pozoru to tylko pudlo- kształtna rzeźba. Pojawia się od czasu do czasu na ulicach polskich miast. I co? I promieniuje miłością. Taka jest jej rola i za to wielbią ją tłumy. Można pokusić się o stwierdzenie, że to niewyczerpalny reaktor miłości, promieniujący na wszystkie żywe stworzenia w zasięgu wzroku. Jest kiczowata i nieco pretensjonalna. Utrzymana w estetyce pudla fanki Louis Vuitton. Cały jej czar polega na tym, że mimo wszystko nie wywołuje żadnych negatywnych emocji. Nic. Jest absolutnie rozbrajająca.Szczęśliwą mamą (autorką) Lowesoni jest Joanna Miklaszewska z grupy Minilabiści. Sonia pojawiła się na salonach w czasie wystawy grupy pt. „Love”, w maju 2005 r., w gdańskim klubie „Żak”. Następnie promieniowała na Biennale fotografii w Poznaniu. I tak od wystawy do wystawy postać pudla z ulic przeniosła się do świata gadżeciarstwa. Na rynku pojawiły się badziki z Sonią (również w limitowanych, ekskluzywnych seriach). Po nich poznacie tzw. sonialowe hooligans – rosnącą grupę ludzi, którzy publicznie przyznali, że ją kochają. Sonia pozowała także do kalendarza Exclusive na rok 2006. Przed Śląskim Zamkiem Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie stoi z kolei jeleń. Jeleń, który świeci. Świeci na różowo. W skrócie Różowy Świecący Jeleń projektu Hani Kokczyńskiej i Luizy Marklowskiej. Jeleń powstał w trzech egzemplarzach, które zostały zaprezentowane na szwedzkiej wyspie Gotlandii podczas Dni Polskich. Trzy podobne jelenie, zrealizowane w ramach akcji „Nowy Dizajn Miejski 2004, stoją również w parku między Biblioteką Uniwersytecką a Wisłą, w Warszawie. Zadanie jeleni przypomina działalność Lowesoni. Ich optymizm i beztroska mają udzielać się zapracowanym Warszawiakom. Niestety nie można wtulić się w ich miękkie futerko, ale w zamian oferują podziwianie bijącego od nich światła (polecane szczególnie nocą). Różowe rogacze dostały nagrodę „Wdecha 2004” od czytelników „Co jest grane”, dodatku „Gazety Wyborczej” w kategorii „wydarzenie roku”.Poza tymi rzeźbami w wielu krajach widziano stada krów, w łatach projektu najbardziej znanych artystów. W Australii natomiast różową, nie świecącą, żyrafę i wściekle żółtego nosorożca projektu Jamesa Angusa. Animal Power! Więcej zdjęć Lowesoni na: www.lowesonia.com Informacje o planowanych wycieczkach Jeleni: wędrówki rogaczy |
||||
| 17.08.2006 | IkaZet | |||
LookBook.pl - wuwuwu - [Zwierzęcy pociąg do sztuki]
webmaster: Jan Kurek - Kan'Jar


